poniedziałek, 23 lutego 2015

Suflety z ziemniaków z szałwią



Bardzo lekki, wręcz biszkoptowy pachnący ziołami dodatek do dań.

500 gram ziemniaków przeciśniętych przez praskę
3 jaja
sól i pieprz
4 listki świeżej szałwii posiekanej
łyżeczka  natki pietruszki

Ubij pianę białek dodaj żółtka, potem po łyżce dodawaj przeciśnięte ziemniaki i zioła. Dopraw solą i pieprzem. Przełóż do formy na muffiny do 3/4 wysokości.

Piecz w 190 stopniach ok 30-40 minut.

Można dodać parmezan, ale ja chciałam mniej kaloryczną wersję.

Z podanej ilości wyszło 6 sztuk sufletów  w formie na muffiny.


poniedziałek, 16 lutego 2015

Ryż brokułowy na sypko i szybko


Bardzo szybki sposób na ryż i brokuł.
Smaczny duecik. U mnie dodatek do łososia w folii.



200 gram ryżu
1 brokuł
sól do smaku
pieprz
ząbek czosnku
oliwa z oliwek 


Ryż ugotować al dente. Brokuł umyć i pokroić na różyczki, zmielić w malakserze.
Rozgrzać ok łyżki oliwy, dodać rozgnieciony czosnek, wsypać kaszkę brokułową. Mieszać kilka minut od czasu do czasu przykrywając pokrywką. Wsypać ryż i wymieszać doprawić pieprzem 

czwartek, 29 stycznia 2015

Deser z mrożonych owoców




Lubię mieć w lodówce mrożone owoce. Często z nich robię kisiel. Ale miałam ogromną torbę mrożonych jeżyn i chciałam je użyć na raz. Owoce mogą być różne. Jakie akurat są w lodówce.

1 kg mrożonych jeżyn, 
paczka mrożonych ( 500 gram)truskawek 
duży jogurt naturalny grecki firmy Zott ( ma 10% tłuszczu i przepadam za mim)
xylitol po 2 łyżki na każdą warstwę lub cukier 
2 opakowania żelatyny 
ekstrakt waniliowy 


Pierwsza warstwa

 Do wysokiego garnka wsypałam truskawki i podgrzałam je aż puściły sok, zmieliłam na mus i dodałam 2 łyżki żelatyny i xylitolu. Wymieszałam i wylałam na dno tortownicy. Włożyłam do lodówki na ok 1-5 godziny.

Druga warstwa jogurtowa:

jogurt wymieszałam z mielonym xylitolem ( użyj 2 łyżki cukru pudru), dodałam kilka mrożonych jeżyn, a małym naczyniu rozrobiłam resztę żelatyny z opakowania, które napoczęłam. Szybko wymieszałam z jogurtem i wylałam następną warstwę.

Trzecia warstwa jeżynowa:

Do wysokiego garnka wsypałam jeżyny i podgrzałam je aż puściły sok, zmieliłam na mus i przetarłam przez sito ( pozbywając się skórek i pestek) dodałam łyżeczkę ekstraktu z wanilii. Do otrzymanego musu dodałam prawie całą paczkę żelatyny i 2 łyżki xylitolu. Wymieszałam i wylałam na wierzch tortownicy. Włożyłam do lodówki na ok 1-5 łyżki godziny.




Na wierzch ułożyłam rozmrożone wiśnie.

Jeśli nie chcecie długo czekać na tężenie, skorzystajcie z żelatyny fix, która jest znacznie szybciej wiążąca od zwykłej. Warto też użyć agar agar jeśli preferujecie ten środek.

sobota, 24 stycznia 2015

Pizza na kalafiorowym spodzie


Nie przypuszczałam, że może być tak smaczna. Jest alternatywą dla bezglutenowców i osób nieunikających w diecie drożdży. Dla każdego.
Upieczony kalafior nie śmierdzi. Kiedy podałam mężowi, w ogóle nie zorientował się, że to kalafior.



średni kalafior
50 gram  tartego parmezanu
3 łyżki mąki ryżowej ( u mnie z brązowego ryżu) 
2 jajka
gałka muszkatołowa
pół łyżeczki soli


Kalafior myjemy i kroimy na mniejsze części. Wrzucamy do malaksera i mielimy. Uzyskujemy coś w rodzaju kaszki kalafiorowej, dodajemy pozostałe składniki i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
Całość przełóż do formy lub na papier do pieczenia. Wyrównaj brzegi i spód, tak aby uzyskać wgłębienie na sos.
Podpiecz 30 minut w 200 stopniach.


Sos:
szklanka pasaty pomidorowej
sól 
suszone oregano
ząbek czosnku
oliwa ok łyżki
płatki chilli
mozzarella


W miseczce wymieszaj pasatę ze składnikami sosu. Wylej na podpieczony kalafiorowy spód. Rozłóż kostki mozzarelli i zapiekaj jeszcze 10 minut.



Rady: dość ciężko się wyjmuje, trzeba wsunąć nóż przekładania naleśników.
Nie polecam też sera mozzarella cucina.

wtorek, 20 stycznia 2015

Rosół dla chorego. Rosół na przeziębienia.


Wszystkim życzę zdrowia, ale gdyby zdarzyło Wam się zachorować znalazłam w kuchni pruskiej bardzo stary przypis: Rosół dla chorego. 
Nie odważyłabym się użyć gołębia. Ale ja podrasowałam ten przepis kluseczkami z maki gryczanej. Mąka gryczana zawiera rutynę, która dodatkowa pomogą w walce z przeziębieniami:) 

Rutyna uszczelnia naczynia i nie trzeba faszerować się tabletkami. Do tego natka pietruszki pełna witaminy C . 





Cytuję za źródłem:
"Gołąbek lub kurczę, marchew, pietruszka, 6 suszonych śliwek."
"Przy ściślejszej diecie gotuje się dla chorego rosół z białego mięsa.Użyć można gołębia, z którego rosół jest bardzo smaczny, w braku gołębia, wziąć ćwiartkę kury lub kurczę, dodać marchew, pietruszkę szczyptę soli. Dla zaostrzenia smaku rosołowego włożyć 4-6 czysto wymytych śliwek suszonych, które przed podaniem choremu wyjąć. Rosół taki nabiera smaku orzeźwiającego Zamiast śliwek wcisnąć można soku cytrynowego" 




Moja wersja:

kurczak ekologiczny lub zagrodowy
3 litry wody
ziele angielskie
korzeń pietruszki
marchew
śliwki sechlońskie
plaster selera bulwy
sól
liść laurowy
natka 





Kluseczki gryczane :

szklanka mąki gryczanej
sól
woda
jajo


Mąkę wsypać do miseczki , wbić jajo i dolewać wody. Należny uzyskać bardzo gęstą  masę.

Nastawić garnek wody z łyżeczka soli i na wrzacą wodę formować kluseczki za pomocą 2 małych łyżeczek. Po wypłynięciu dotować kilka minut (ok 2 minut). Wyjść do naczyń i zalać rosołem.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Nadziewana mozzarella



                                                   
                                                       Najszybsza przystawka na świecie.
Pełna włoskich smaków.





mozzarella
rukola
liście bazylii
czarne oliwki
kapary
anchois 
skórka z cytryny
oliwa 


Mozzarellę przekrój na pół, pozostałe składniki połącz ze sobą, rozłóż na środku. Przykryj wierzchem mozzarelli. Wierzch posyp skórką z cytryny i pieprzem. 







wtorek, 6 stycznia 2015

Beza jagodowa z pudrem malinowym


Przeczytałam w internecie wszystko na temat pieczenia bezy.  Po zdobyciu wiedzy, zabrałam się do pieczenia. 
Już wcześniej robiłam  PAVLOVA ale teraz, mhmh, mam większe doświadczenie i chciałam, żeby była BOSKA!

Udało się.
Zdobyta wiedza to: 
- mieszamy długo ponad 10 minut w szklanej lub metalowej misie ( w plastikowej mogą być resztki tłuszcz - a Ona nie lubi)
- mieszamy pianę dodając po łyżce cukru ( wcześniej sypałam mały strumieniem)
- pieczemy długo ( u mnie proces pieczenia wyglądał tak: nastawiłam piekarnik na 180 stopni, włożyłam bezę i natychmiast zmniejszyłam na 140, piekłam tak 1,5 godziny, po tym czasie, a była jeszcze miękka w środku - sprawdziłam - suszyłam ją 2 godziny w 100 stopniach i potem jeszcze z godzinkę w 80 stopniach. I wyszła idealna. Suchutka, lekka karmelizowana. Białych nie lubię , bo wyczuwam jakiś chemiczny sposób. Ostatnio kupiłam bezowego bałwanka. Smak: mogłabym się napić octu zamiast go zjeść;)


6 białek
1 1/2 szklanki drobniutkiego cukru
łyżka soku z cytryny

serek mascarpone (duże opakowanie)
jagody mrożone+ cukier  (szklanka) lub w syropie ( kilka łyżek)
odrobina alkoholu  - idealny byłby likier jagodowy ( do dostania)

suszone maliny ( dostępne w sklepach BIO)



Bezę ubijamy- mieszamy długo ponad 10 minut w szklanej lub metalowej misie ( w plastikowej mogą być resztki tłuszcz - a Ona nie lubi)
- mieszamy, a kiedy  pianę mamy sztywną  dodajemy po łyżce cukru i sok z cytryny.
Dzielimy powstałą masę na 2  równe części.  Spód zrobiłam w miarę płaski, część przeznaczoną na górę dość wysoką.
- pieczemy długo ( u mnie proces pieczenia wyglądał tak: nastawiłam piekarnik na 180 stopni, włożyłam bezę i natychmiast zmniejszyłam na 140, piekłam tak 1,5 godziny, po tym czasie, a była jeszcze miękka w środku - sprawdziłam - suszyłam ją 2 godziny w 100 stopniach i potem jeszcze z godzinkę w 80 stopniach.

Studzimy do zimna.

Ser mascarpone łączymy z jagodami ( mrożone podgrzewam w rondelku z cukrem aby puściły sok) jeśli dodajesz z syropu dodawaj po trochu tak, aby ser miał konsystencję kremu, nie dodawaj wtedy cukru. Syrop już jest słodki. Teraz chlust likieru i zmieszaj. Dodaj suszone maliny do środka ( kiedy nawilgną będą bardzo ciekawym dodatkiem)

Robimy puder malinowy: 
Suszone maliny ( ok pół opakowania zmieliłam w malakserze i mam cały słoik) . Oprószyłam bezę nim przez sitko ( są małe drobne pestki -dlatego zdobiłam odsiew).

Puder wykorzystuje do muffin, naleśników, musli, serników na zimno.